Michael Harr miał lecieć w niedzielę do Bombaju liniami Jet Airays. Lot mu odebrano po tym, jak test wykazał w jego krwi obecność alkoholu.
Policję wezwał personel lotniska, kiedy poczuł alkohol od pilota w momencie przechodzenia przez kontrolę bezpieczeństwa. Mężczyźnie grozi teraz utrata pracy. Jak poinformował tabloid "The Sun", Harr to były żołnierz piechoty morskiej, na stałe mieszkający w Griffin w amerykańskim stanie Georgia.
Lot się opóźnił o około 10 minut.
CZYTAJ TEŻ:
Zaginął rok temu, znaleźli go 1600 km od domu. Był pijany
Piloci pili przed lotem. Sądzili, że będą trzeźwi, bo ''brytyjskie piwo jest wodniste''
Samolot pasażerski w ostatniej chwili uniknął zderzenia z... UFO
PRZYPOMINAMY O KONKURSIE! Wysyłaj nam śmieszne zdjęcia, historie i filmiki i wygrywaj nagrody!