Rzeźba warta była dziesięć tysięcy dolarów i stała w ogrodzie domu Madoffa w Palm Beach. Do czasu, aż ją ukradli. Zdjęcie uprowadzonych miedzianych ratowników opublikowała policja i rozpoczęto poszukiwania. Akcja nie trwała długo.
Skradzioną rzeźbę podrzucono w środę na teren klubu, którego członkiem był Madoff. Złodzieje dodali bonus, kartkę zaadresowaną do Madoffa. "Do Berniego Kanciarza - lekcja: zwracaj skradzione dobra ich prawowitym właścicielom. Podpisane przez Edukatorów".
Doceniamy pomysłowość Edukatorów, ale w zastosowanej przez nich metodzie widzimy jeden poważny minus . Nie każdy oszust ma rzeźbę, którą można ukraść.