Całe zdarzenie widziała między innymi Dorothy Willows, która mieszka bardzo blisko elektrowni. Kobieta opowiada o tajemniczych, świecących na pomarańczowo obiektach, które w nocy rozświetliły niebo nad Lincolnshire.
- Światła kierowały się w kierunku elektrowni. Nagle, zauważyłam nisko lecący obiekt, który również leciał w stronę wiatraków - opowiada starsza pani. Tej nocy, o 4 rano, mieszkańcy okolicy elektrowni usłyszeli bardzo głośny huk. Świadkowie wypadku widzieli potężną eksplozję. Nad ranem okazało się, że jedna z łopat wiatraka... zniknęła. Oprócz tego, jedna z dwóch pozostałych łopat została mocno uszkodzona.
Do badania sprawy od razu zabrali się ufolodzy. Badacze niezidentyfikowanych obiektów latających twierdzą, że od pewnego czasu obserwowali wzrost doniesień o tajemniczych światłach w okolicach Lincolnshire.
- Dostaliśmy ponad 30 telefonów i e-maili. Mieszkańcy donosili głównie o świetlistych kulach na niebie. Ministerstwo Obrony nie ma żadnego wytłumaczenia dla tego fenomenu - powiedział Russ Kellet, ekspert organizacji "Biuro Latających Spodków".
Firma kierująca elektrownią nie podała oficjalnej przyczyny osobliwego wypadku. Rozpoczęto wewnętrzne śledztwo.
Zobacz wideo opowiadające o wypadku:
UFO behind wind turbine mangling? Załadował: ITN