Śmieszne: wzięli ślub w... fast-foodzie

Klienci lokalu znanej sieci Taco-Bell byli świadkami niezwykłej sceny - ślubu ! Zakochana para spędzała tam tak dużo czasu, że postanowiła pobrać się właśnie w barze znanej sieci.  
Obrączki ślubne
Fot. Pawel Kiszkiel / Agencja Wyborcza.pl

Paul i Caragh poznali się przez internet. Nawiązali kontakt, który przerodził się w prawdziwa miłość. Nie potrzeba było dużo czasu, aby zakochani podjęli decyzję o ślubie - a dokładniej, Paul oświadczył się w Sylwestra. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego - poza miejscem, które zaręczeni wybrali na ceremonię. W związek małżeński Caragh i Paul weszli w... fast-foodzie! Decyzją narzeczonych, ślub odbył się w barze Taco Bell. Dlaczego? Para po prostu najwięcej czasu spędza w lokalach tej firmy.

- Nie spodziewałem się , że zobaczę tutaj ślub - powiedział szef baru, Carl Hamlow.

Nie tylko ozdobiony przez pracowników lokal był nietypowy. Panna młoda ubrana była w różową suknię za 15 dolarów. Ślub i wesele kosztowały niecałe 200. Ślubu udzielał ubrany w zwykły t-shirt znajomy pary, który uprawnienia do prowadzenia takich ceremonii uzyskał przez internet.

- Jesteśmy jednym umysłem w dwóch różnych ciałach . Myślimy podobnie we wszystkim, mamy identyczne zainteresowania i poglądy - opowiada Paul.

>KOLOROWA ALTERNATYWA DLA SZARYCH >NIUSÓW. DESER CODZIENNIE PRZEGLĄDA >BRUKOWCE. SPECJALNIE DLA CIEBIE.

Więcej o: