Rozbitkowie przeżyli miesiąc na morzu

Dwóch mężczyzn życie zawdzięcza... lodówce.   

Łódź rybaków zatonęła. Oni sami przez blisko miesiąc dryfowali po niebezpiecznych wodach u północnych wybrzeży Australii. Życie uratowała im wielka lodówka.

- Nie mieli żadnych kapoków, kół ratunkowych, reflektorów, gwizdków, niczego. Nie mogli nawet wysłać sygnału SOS. Przez 25 dni dryfowali w lodówce wielkości biurka - relacjonowała Reuterowi Tracy Jiggins, z australijskiego Biura Bezpieczeństwa Morskiego. - Już samo to, że zostali zauważeni na tym ogromie wody, to cud - dodała.

Rybaków uratował samolot australijskiej straży przybrzeżnej. Mężczyźni zostali zabrani na pokład helikoptera ratunkowego i przetransportowani do szpitala na wyspie Thursday.

- Byli wygłodzeni i odwodnieni, ale poza tym w zaskakująco dobrym stanie. Już ich wypisaliśmy - mówili przedstawiciele kliniki. Teraz mężczyźni zostaną przesłuchani przez władze imigracyjne i policję. Z ich relacji wynika, że na łodzi w chwili katastrofy znajdowało się jeszcze 18 osób, które nie miały szans na przeżycie.

Zawdzięczają życie... lodówce | wideo

ZOBACZ TEŻ:

124 osoby wsiadły do samolotu, wysiadło... 125

Udało się nagrać upadek meteorytu - zobacz film

Więcej o: