Bush zrobił dzisiaj kilka rzeczy...

... po raz ostatni. Na przykład po raz ostatni wyszedł dziś z Białego Domu jako prezydent USA.  

Co jeszcze udało się zrobić Bushowi po raz ostatni? Tego nie możemy być pewni, ale możemy obstawiać. Rano

Bush

po raz ostatni jako prezydent USA wstał z łóżka. Nie wiemy, czy dobrze mu się spało. W końcu to ostatnia noc jako prezydenta. Mógł mieć jakieś nieprzyjemne refleksje. Wiemy natomiast, że niezależnie od tego, jak mu minęła noc, prezydent

Bush

nie zrezygnował z porannego biegania. Znany z dbałości o kondycję, nigdy z niego nie rezygnuje. Jogging uprawiał nawet w Pekinie. A dziś po raz ostatni mógł pobiegać po ogrodzie Białego Domu. Możliwe, że znalazł też chwilę by zagrać w kręgle. Dla kręgielni w Białym Domu też będzie to ostatni raz.

Barack Obama

zamieni ją w boisko do koszykówki.

Pewnie w trakcie dnia Bush znalazł też chwilę, by ostatni raz ucałować Pierwszą Damę i pogłaskać Pierwszego Psa. Były ''Pierwszy pies'' USA nazywa się Barney i znany jest z niechęci do reporterów agencji Reutera. Dla wiernego Barneya to także ostatni dzień na eksponowanym stanowisku. Wraz ze swoim panem uda się do Teksasu na zasłużoną emeryturę. Jego miejsce ma podobno zająć jakiś szczeniak.

Wiemy z całą pewnością, że Bush po raz ostatni jako prezydent podejmował dziś na kawie Baracka Obamę i nową Pierwszą Damę. Od jutra to Barack Obama będzie go zapraszał na kawę. O ile zechce. Po raz ostatni udał się na Kapitol, po raz ostatni machał mijanym Amerykanom. Oni zaś uśmiechali się do niego po raz pierwszy od dłuższego czasu i też mu machali. Po raz ostatni...

ZOBACZ TEŻ:

Nikt nie chciał witać się z Bushem - smutny film

Krwiożerczy Barney atakuje reportera - film grozy

Więcej o: