37-latkowi najwyraźniej brakowało grozy w trakcie spokojnej podróży samolotem linii lotniczych Delta Airlines z Salt Lake City do Phoenix w Stanach Zjednoczonych. Pewnie dlatego postanowił dostarczyć wszystkim odrobiny rozrywki. Wypadek miał miejsce na lotnisku w Phoenix. Zgodnie z planem maszyna wylądowała o godz. 4:30, pasażerowie tłumnie rzucili się do drzwi, ale jeden z nich wybrał inne wyjście.
Mężczyzna otworzył drzwi awaryjne i wyszedł na skrzydło samolotu . Jego spacer nie trwał jednak długo. 37-latek został zatrzymany przez personel lotniska, a później przekazany w ręce policji . Sierżant Tommy Thompson, rzecznik policji w Phoenix, poinformował, że nie zdecydowano jeszcze jakie zarzuty zostaną postawione mężczyźnie.
CZYTAJ TEŻ:
Wyskoczył z samolotu, bo chciał upozorować własną śmierć
Pilot awionetki cudem uniknął zderzenia z samolotem premiera
Wyjątkowo pechowy podróżny: albo skrzydła zamarznięte, albo turbulencje, albo...