Kazała porwać byłego, on się nie dał, bo grał na konsoli

19- letnia Amerykanka wpadła na bardzo oryginalny pomysł, jak porozmawiać ze swoim byłym chłopakiem. Kazała go... porwać. Jakby tego było mało, on się nie dał, bo grał na konsoli. Kreatywność nastolatki zakończyła się aresztowaniem.    
Fot. THOMAS KIENZLE AP

Ta sprawa dla policji z amerykańskiego miasta Kansas z pewnością była zabawnym odpoczynkiem od prawdziwych przestępstw . Młoda kobieta miała (i chyba wciąż ma) problemy ze swoim byłym chłopakiem - ich związek rozpadł się , od bardzo dawna nie rozmawiali. Komunikacja była tak trudna, że pozostało tylko jedno rozwiązanie - porwać chłopaka i siłą przyprowadzić go na rozmowę. O wykonanie tego zadana poprosiła znajomego.

Porywacz pojawił się w domu swojego celu w biały dzień. Okazało się jednak, że porwanie nie będzie tak łatwe, jak na początku mogło się wydawać. Były chłopak "zleceniodawczyni" najzwyczajniej w świecie odmówił pójścia z porywaczem . Dlaczego? Był zajęty... graniem na konsoli! Wirtualny świat wciągnął go tak bardzo, że opuszczenie mieszkania nie wchodziło w grę. Co w tej sytuacji zrobił porywacz? Można by spodziewać się, że użyje siły. On jednak po prostu zrezygnował i... pojechał do domu.

Już dzień później po nieudanym porwaniu zarówno porywacz jak i dziewczyna, która kazała mu porwać swojego chłopaka zostali aresztowani przez policję za usiłowanie porwania.

ZOBACZ WIĘCEJ:

REKORDZISTA: wrócił za kratki po 12 godzinach na wolności

WPADKA? Zostawili dziecko w restauracji, bo... zapomnieli

Policjanci aresztowali policjantów zamiast złodziei, bo się pomylili

Więcej o: