Przyjęcie odbyło się w ostatni weekend, w pubie Moira Arms w Leicestershire. - Jeszcze w listopadzie uprzedzaliśmy policję , że będzie taka impreza i przebierzemy się za kowbojów. Mówiłam, że część osób może być uzbrojona w zabawki - mówiła BBC Val Worthington.
- Wszystkie takie doniesienia traktujemy bardzo poważnie. Zawsze zakładamy, że broń jest prawdziwa - podkreślał z kolei rzecznik policji. I rzeczywiście. Gdy goście w najlepsze bawili się na imprezie, przed pub zajechały radiowozy. Co najmniej trzy.
- Oni nie mieli pojęcia, co się dzieje, my - w naszych kostiumach - też nie mieliśmy pojęcia, co się dzieje. Było śmiesznie - skomentowała Worthington, dodając, że "akcja policji to strata pieniędzy". - Trochę przesadzili z tym helikopterem, który krążył nam nad głowami - zakończyła.
ZOBACZ TEŻ: