Najdziwniejsze powody spóźnienia się do pracy

Większość ludzi tłumaczy spóźnienia do pracy korkami lub brakiem snu, jednak niektórzy podają bardziej nietypowe powody. Oto lista dwunastu najbardziej zaskakujących wymówek, które pojawiły się w sondażu przeprowadzonym dla careerbuilder.com.  

- Wyłączyli mi ogrzewanie, więc musiałem zostać w domu i ogrzać mojego węża.

- Mój mąż dla żartu chowa kluczyki do mojego samochodu, kiedy sam wychodzi do pracy.

- Po wyjściu z domu wpadłem w pajęczynę. Ponieważ nie mogłem znaleźć pająka musiałem wrócić i wziąć kolejny prysznic.

- Syn zatrzasnął mnie w bagażniku mojego samochodu.

- Zepsuł mi się lewy kierunkowskaz. Musiałem jechać do pracy dłuższą trasą, by skręcać tylko w prawo.

- Z jadącej z przodu karetki wypadły nosze, które zablokowały przejazd.

- Zostałem zaatakowany przez szopa. Musiałem podjechać do szpitala, upewnić się czy nie był wściekły.

- Kiedy przychodzę na czas odnoszę wrażenie, że wszystkim przeszkadzam.

- Mój ojciec mnie nie obudził.

- Świstak przegryzł mi dętkę w rowerze.

- Wczorajszej nocy deszcz zmył mój podjazd.

- Musiałem zagrać w bingo.

CZYTAJ TEŻ:

Mularczyk: prostak to określenie pejoratywne

Radny PiS na tropie słonia homoseksualisty

Więcej o: