Moda na strony internetowe , na których można dokonać spowiedzi, dotarła do Niemiec ze Stanów Zjednoczonych. Wystarczy wybrać odpowiedni adres, wyznać swoje grzechy w przygotowanej do tego rubryce i potwierdzić wpis klawiszem "enter". Umieszczony na stronie napis informuje, że jeżeli żal za grzechy był szczery, prawdopodobnie zostaną one odpuszczone.
- To nadużycie, które nie ma nic wspólnego z sakramentem spowiedzi - głosi oświadczenie wydane przez diecezję w Würzburgu. W komunikacie Kościół przyznaje jednak, że z "prawdziwej" spowiedzi korzysta coraz mniej wiernych.
Tymczasem na odpowiednich stronach internetowych pojawia się do trzystu rachunków sumienia dziennie ...
CZYTAJ TEŻ: