Informacje o tym, że znany z niecodziennych zachowań polityk, może kandydować do Parlamentu Europejskiego pojawiły się jakiś czas temu. Dziś na antenie RMF FM potwierdził je Adam Bielan . Przypomnijmy w tym miejscu fragment dorobku Janowskiego.
Właśnie od nawiązania do tego incydentu rozpoczął rozmowę na temat Jankowskiego prowadzący program Konrad Piasecki. - Naprawdę pan chce, żeby Gabriel Janowski też poskakał w Brukseli? - spytał z lekkim niepokojem.
- Panie redaktorze, mówimy o byłym ministrze rolnictwa, osobie kompetentnej jeżeli chodzi o sprawy polskiej wsi... - zaczął wyliczać zalety kandydata Bielan.
...i skoczku też świetnym - pochwalił Gabriela Janowskiego dziennikarz .
- Przecież Prawo i Sprawiedliwość nie nominowało go do Parlamentu Europejskiego. Jest jednym ze 130 kandydatów... - zaznaczył eurodeputowany PiS.
- Ale kandyduje, tak? To jest postanowione? - upewnił się Piasecki.
- Kandyduje, decyzję w tej sprawie podejmą wyborcy - próbował skończyć temat Bielan.
- To zabawne jest... - stwierdził dziennikarz.
- Dlaczego? - zapytał zbity lekko z tropu polityk PiS.
- Człowiek, który skacze, krzyczy, okupuje mównicę sejmową, je flaki na mównicy, potem kandyduje do europarlamentu - ciekawy pomysł - zauważył Piasecki.
- Mnie nie jest zręcznie o tym mówić, bo kandydujemy z tego samego okręgu, więc pan minister Janowski jest moim konkurentem - wyznał Bielan. - Natomiast wszystko w rękach wyborców - to wyborcy zdecydują, kto się znajdzie w Parlamencie Europejskim. Pan poseł Janowski ma wiele zalet. Pan akurat przypomniał ten najsłabszy moment w jego karierze politycznej, ale każdy ma prawo do błędów - bronił byłego ministra eurodeputowany.
Musimy w tym miejscu przyznać Adamowi Bielanowi rację. Wszystko w rękach wyborców . Swoją drogą, wygląda na to, że w Brukseli może być po wyborach zabawnie...
Alex
CZYTAJ TEŻ:
Jak wygląda sinusoida według Szczygły?
Radny PiS na tropie słonia homoseksualisty