Mężczyzna, który udawał kelnera jest poszukiwany przez amerykańską policję . W sumie udało mu się wyciągnąć od niczego nie podejrzewających klientek 186 dolarów.
Najpierw zaatakował w restauracji Hobson's Choice. Podszedł do dwóch osób, które przed chwilą otrzymały rachunek, i spytał, czy będą jeszcze zamawiać. Podziękowały i wręczyły mu 90 dolarów. Obsługa lokalu nie nosi jednolitych strojów, więc oszust nie wzbudził podejrzeń.
Dwie godziny później pojawił się pizzerii Margherita's. Najpierw siedział spokojnie z boku, czekając na wolny stolik i obserwując salę. Po 20 minutach podszedł do trzech kobiet i spytał, czy chcą już zapłacić. - Wziął od nich pieniądze i wyszedł prosto z restauracji - opowiada kierownik lokalu, Anthony Buzzerio.
Kelnerzy w pizzerii ubrani są w czarne koszulki z logo Margherita's. Natomiast poszukiwany mężczyzna miał na sobie ciemnoniebieską lub czarną koszulę, żółty krawat i spodnie w kolorze khaki, więc oszukane klientki zdziwiły się nieco. Ale ufnie wręczyły mu 96 dolarów. 30 dolarów reszty oczywiście już nie otrzymały.
- Pierwszy raz stykam się z czymś takim - stwierdził oburzony Buzzerio. My też.
POLECAMY:
Stołownik-recydywista, czyli horror restauratorów w Wielkopolsce