Wyn Rowlands w rejs życia wybrał się z okazji swoich 62. urodzin . Oprócz niego na pokładzie wycieczkowego statku "Melody" znajdowało się 1500 osób. Piraci zaatakowali znienacka w sobotę późnym wieczorem, ok. 290 km na północ od portu Victoria na Seszelach.
Bohaterski Brytyjczyk, gdy zobaczył zbliżającą się łódź uzbrojonych napastników, nie zastanawiał się długo: chwycił pierwszą większą rzecz, którą miał pod ręką, i rzucił w piratów. A zaraz potem wszczął alarm. Spowolniło to atakujących i ułatwiło kapitanowi wycieczkowca ucieczkę, a ochroniarzom - odparcie ataku .
- Pan Rowlands wraz z żoną znajdował się na pokładzie, kiedy zauważył zbliżających się piratów - opowiada rzeczniczka ''Melody". I dodaje: - Ze zrozumiałych powodów jest dumny z tego, że jego szybka reakcja pomogła uratować sytuację.
Również właściciel statku wyraził swój podziw dla kapitana statku i dzielnego pasażera. - Jesteśmy z nich bardzo dumni - powiedział Gianluigi Aponte.
Wkrótce po incydencie rozpoczęły się poszukiwania napastników. W niedzielę nieopodal miejsca, gdzie doszło do ataku na włoski statek, hiszpańska fregata "Numancia" natknęła się na motorówkę z dziewięcioma domniemanymi piratami. Mężczyzn udało się schwytać i przekazać władzom Seszeli.
ZOBACZ TEŻ: