- Jestem chyba pierwszą osobą, która założyła się o swoje życie. Gdy usłyszałem diagnozę nie zmartwiłem się, przecież wszyscy kiedyś umrzemy - opowiada 59-letni Jon. Lekarze dali mu najwyżej kilka miesięcy życia.
- To co mnie zaciekawiło, to ile naprawdę zostało mi czasu. Czy będą to tygodnie, czy może lata? - dodaje Jon.
Co wyniknęło z tego myślenia? Duże pieniądze . Jon postanowił założyć o własne życie . Udał się do zakładu bukmacherskiego i założył się, że dożyje do czerwca 2008, a potem do czerwca 2009. Postawił na swoje życie dwieście funtów. Wygrał.
Kilka dni temu Jon odebrał 5 tys. funtów . Jeśli przeżyje kolejny rok, w czerwcu 2010 wzbogaci się o 10 tys . funtów.
- Nigdy nie wypłacałem pieniędzy z taką przyjemnością - powiedział William Hill, właściciel zakładu, w którym założył się Jon.
Jon planuje oddać większość pieniędzy na cele charytatywne - wybrał już fundację, która wspiera osoby chore na raka.
POLECAMY:
Mam Talent: sen Susan Boyle nie spełnił się