Jacksonowi zapaliła się głowa [WIDEO]

To wideo właśnie pierwszy raz ujrzało światło dziennie. W 1984 roku Michael Jackson nagrywał dla Pepsi przed 3 tysiącami fanów. W pewnym momencie efekt pirotechniczny odpalił zbyt wcześnie...  

Włosy Jacksona błyskawicznie się zapaliły. Według fanów, którzy byli na widowni Jackson zachował się tak spokojnie, jakby ogień na jego głowie był częścią występu.

Na szczęście obsługa odbywającego się w Los Angeles koncertu zareagowała błyskawicznie . Gwiazdora z poparzeniami drugiego stopnia zabrała karetka.

POLECAMY:

Duch Jacksona straszy na masce samochodu

Zapłacił za papierosy, odliczyło mu z konta 23 biliardy

Więcej o: