O kolejnym fenomenie internetu napisał nawet brytyjski tabloid Daily Mail.
Historia zaczyna się w Kanadzie . Amerykanka Melissa Brandts była wraz z mężem Jacksonem w parku krajobrazowym Alberta Banff. Para chciała zrobić sobie wspólne zdjęcie, postanowiła więc skorzystać z automatycznego wyzwalacza.
- Położyliśmy nasz aparat na kamieniach i ustawiliśmy się do zdjęcia. Nagle pojawiła się ta mała ciekawska wiewiórka - opowiada Melissa. - Najwyraźniej zaintrygował ją dźwięk regulacji ostrości.
Wiewiórka wpatrywała się w aparat wystarczająco długo, aby zostać uwieczniona na zdjęciu . Nie tylko weszła w kadr, ale też skupiła na sobie całą uwagę - Melissa i Jackson wydają się być nieważnym dodatkiem w tle.
Zdjęcie bardzo się spodobało małżeństwu. - Bardzo długo śmialiśmy się z tej fotografii - wspomina Melissa.
Brandtsowie umieścili zdjęcie w internecie w ramach konkursu National Geographic. Spodobało się tak bardzo, że internauci ochoczo zabrali się do przerabiania różnych fotografii, umieszczając w ich centrum ciekawskie zwierzątko.
Obama i wiewiórka fot. dailymail.co.uk
Więcej śmiesznych zdjęć zobacz tutaj>>
POLECAMY: