Charlie Simpson z londyńskiego Fulham usłyszał o wydarzeniach na Haiti w telewizji. Był poruszony. Postanowił pomóc. Wpadł na pomysł charytatywnej jazdy na rowerze . Rodzice pomogli mu stworzyć stronę w internecie. Spodziewał się, że kilku przyjaciół da mu część swojego kieszonkowego. Może dołączy się też trochę dorosłych i uda się uzbierać 500 funtów.
Okazało się, że jego pomysł wzruszył tak wielu ludzi, że zebrano ponad 100 tysięcy funtów . Wciąż napływają kolejne datki! Na jego stronie pojawiło się wiele głosów poparcia z całego świata. Zobacz stronę Charliego>>>
To bardzo nowatorski gest. Charlie pokazał, że nie tylko rozumie, co dzieci jego wieku muszą przechodzić na Haiti, ale jest również wystarczająco mądry, aby wiedzieć, że może im pomóc. Dziękuje Charliemu w imieniu wielu dzieci na Haiti - powiedział dyrektor UNICEF w Wielkiej Brytanii.
Przejazd odbył się w niedzielę w parku w pobliżu domu chłopca. Razem z Charliem na rowerach jechał jeden z jego przyjaciół i tata. Przejechali 8 kilometrów. Zebrane pieniądze Charlie przekaże dla UNICEF . Zostaną przeznaczone na pomoc dzieciom na Haiti.
Więcej o zbiórce i filmik z jazdy na tej stronie [ANG]>>>
doro