Ryan Waters, 36-letni Amerykanin i Cecilie Skog, 35-letnia Norweżka zostali pierwszymi na świecie ludźmi, którym udało się przebyć Antarktykę niie korzystając z niczyjej pomocy. Poruszali się na nartach cały swój sprzęt dźwigając siłą mięśni. Inni podróżnicy, którzy przebyli Antarktykę, korzystali zawsze z psów albo latawców przy transporcie bagażu.
W Nowy Rok przekroczyli biegun południowy. W ubiegły czwartek dotarli do celu - wybrzeża Morza Rossa. Przebycie 1600 kilometrów w ekstremalnie ciężkich warunkach (temperatura dochodziła do -50 stopni) zajęła im w sumie 70 dni. ZOBACZ STRONĘ PODRÓŻNIKÓW: ZDJĘCIA, RELACJA Z PODRÓŻY>>>
- Najtrudniej było podołać psychicznie. Wiele dni ciągłej jazdy na nartach. To było czasem naprawdę ciężkie - opowiada Waters.
Ryan Waters mieszka w stanie Kolorado. Prowadzi firmę, która organizuje wyprawy wysokogórskie. Wiele lat spędził w Ameryce Południowej, gdzie prowadził wspinaczki w Andach. Jest też jednym ze zdobywców Mount Everest.
Cecilie Skog jest jedyną na świecie kobietą, która zdobyła zarówno oba bieguny i Koronę Ziemi. W wielu wyprawach uczestniczyła razem ze swoim mężem, Rolfem Bae. Niestety zaginął on w 2008 roku podczas wyprawy na K2.
doro