Dobór win jest trudną sztuką. Przede wszystkim powinno pasować do posiłku. Trzeba wziąć też pod uwagę względy polityczne. Łatwo o popełnienie gafy - na przykład na spotkaniu z delegacją rosyjską nie powinno podawać się wina gruzińskiego. Dobrze, jeśli podczas wizyty gości z Francji pojawi się wino na przykład z Bordeaux.
W jakich trunkach gustują prywatnie polscy politycy? Jarosław Cybulski uchyla rąbka tajemnicy. Znawcą i wielbicielem wina jest Janusz Palikot . Prezydent Kwaśniewski lubi ''wyjątkowo eleganckie i finezyjne'' wina z Bordeaux. Lech Kaczyński - preferuje toskańską ''krew ziemi'' - wino o nazwie Ocra.
Gdyby nie to wino, historia Polski mogłaby potoczyć się zupełnie inaczej. - Prezydent Kaczyński zamówił ten trunek na słynne spotkanie z Donaldem Tuskiem. Wypili cztery butelki i tego wieczoru podjęli decyzję o nowych wyborach parlamentarnych - wspomima Cybulski.
Całą rozmowę możesz przeczytać na stronie rp.pl
doro