Portret brytyjskiej królowej Elżbiety I został namalowany przez anonimowego artystę między 1580 a 1590 rokiem. Obraz należał do National Portrait Gallery w Londynie, ale nie był wystawiany ze względu na jego kiepski stan. Niedawno okazało się, że kryje w sobie tajemnicę.
Rekonstrukcja pierwotnej wersji obrazu. Fot. Reuters
Obraz starzał się, zaczęły być widoczne starsze warstwy farby. Okazało się, że w pierwotnej wersji portretu królowa trzymała w dłoni węża. Jednak krótko po skończeniu obrazu zamalowano go i zastąpiono kwiatem.
Tarnya Cooper, kurator XVI-wiecznej kolekcji w galerii, mówi, że wąż jest zaskakującym atrybutem na portrecie królowej. - Na razie trudno jest powiedzieć dlaczego namalowano królową z wężem i jak częsty był to motyw. Jesteśmy pewni, że królowa posiadała biżuterię w kształcie węży - to był prawdopodobnie symbol mądrości. Jednak na żadnym innym portrecie Elżbiety I nie występuje wąż - mówi kurator.
Obraz postanowiono prześwietlić za pomocą fal rentgenowskich. Wyszły na jaw kolejne interesujące szczegóły z jego historii. Okazało się, że początkowo artysta miał zamiar namalować kogoś innego. Elżbietę namalował na niedokończonym portrecie innej kobiety. Badacze dopatrzyli się jej oczu... na czole królowej.
doro