Niestety, pomysł ma małe szanse na realizację. Gorąca dyskusja o narodowych dobrach kultury hiszpańskiej wybuchła na początku marca. Gdy Esperanza Auirre , prezydent Madrytu zaproponowała, aby do dóbr kultury szczególnie chronionych przez prawo zaliczyć korridę, zawrzało. Obrońcy praw zwierząt stanowczo zaprotestowali. Ich zdaniem okrutnych, krwawych walk z bykami nie należy stawiać na równi na przykład ze słynnymi zabytkami Madrytu.
Daniel Dorado, prawnik i obrońca praw zwierząt, aby wykpić pomysł Auirre, zaproponował ochronę innego dobra kultury. - Sjesta jest faktem kulturowym o szczególnym znaczeniu, należy jej się szczególna ochrona. Jest częścią kultury śródziemnomorskiej i hiszpańskiej kultury od niepamiętnych czasów - mówi parafrazując argumenty zwolenników corridy.
Dorado twierdzi, że sjesta jest zagrożona przez obce zwyczaje. Hiszpanie, którzy pracują np. w biurach nie mają możliwości odpoczywać po obiedzie. Zanik sjesty może doprowadzić do zaniku narodowej kultury. Jak pomóc Hiszpanom w obchodzeniu sjesty? - Może ustawimy łóżka na ulicach? - ironizuje Dorado.
Pomysł Dorado jest co prawda jedynie próbą zwrócenia uwagi na absurdalne jego zdaniem argumenty obrońców corridy, którzy cierpienia zwierząt uzasadniają wieloletnią tradycją. Jednak może warto pomysł przemyśleć na serio? Według badań naukowych sjesta może mieć pozytywny wpływ na pracę mózgu .
doro