Chris Shaw pochodzi z rolniczego południa amerykańskiego stanu Missouri. Wychowali go dziadkowie, od zawsze zmagał się z problemami finansowymi. Od wczoraj o pieniądze nie musi się martwić. Wygrał 259 milionów dolarów w loterii.
Szczęśliwy los kosztował 5 dolarów, Shaw kupił go w środę niedaleko sklepu, gdzie pracuje. Po losowaniu zadzwoniła do niego dziewczyna i powiedziała, że główna wygrana padła w sklepie, gdzie on kupuje losy. Myślał, że żartuje. Już w czwartek odebrał symboliczny czek na wgraną przed główną siedzibą organizatora loterii w Jefferson City.
Teraz szczęśliwiec zastanawia się, czy zostawić swoją pracę w sklepie. Nie zdecydował też, czy odbierze swoją wygraną od razu czy woli co roku dostawać część. Stwierdził, że ma zamiar poprosić o radę " ludzi, którzy znają się na pieniądzach". Na razie zdecydował, że zabierze swoje dzieci na wycieczkę do Disneylandu.
doro