"Jeśli ktoś nie da mu pracy, to znaczy, że ludzie są bez serca!" - takie komentarze pojawiły się w sieci. Ale wszystko wskazuje na to, że ze znalezieniem stałego zatrudnienia Ted już nie powinien mieć problemów.
A wszystko zaczęło się od filmiku, który pojawił się na YouTube w poniedziałek. Na skrzyżowaniu stoi bezdomny z kawałkiem tektury i prosi o wsparcie - scenka, jakie codziennie widujemy na ulicy. Ale wystarczy zatrzymać się i poświęcić chwilę na rozmowę z nim... Wrażenie jest niesamowite .
W ciągu trzech dni tylko to jedno wideo z Tedem Williamsem w roli głównej miało ponad milion odsłon na YouTube (nie licząc filmików wrzuconych przez innych użytkowników, które również obejrzały setki tysięcy osób). Bezdomny radiowiec podbił serca internautów, a materiał o nim pojawił się nawet w CNN (i w paru innych stacjach).
Jak łatwo się domyśleć błyskawicznie posypały się propozycje pracy. W ciągu 24 godzin do Teda zgłosiło się aż 10 rozgłośni radiowych i stacji telewizyjnych. Trzymamy kciuki!
Red. H.