''Wyglądasz przeciętnie'' - takiego wyznania żadna kobieta nie mogłaby uznać za komplement. A jednak okazuje się, że za najpiękniejsze uznaje się te kobiety, których rysy twarzy jak najmniej odróżniają się od średniej.
Południowoafrykański fotograf Mike Mike zrobił zdjęcia ponad stu kobietom 41 różnych narodowości by odnaleźć wspólne rysy twarzy właściwe poszczególnym regionom na świecie.
Następnie, używając graficznego programu, zgromadzone zdjęcia nałożył na siebie tak, by otrzymać portrety typowych Angielek, Chinek, Peruwianek, Polek, itd. Okazało się, że w każdym przypadku przeciętność była równoznaczna z urodą.
Oczywiście, nie powinno się tego eksperymentu traktować zbyt poważnie. Liczba sfotografowanych pań jest zbyt mała, by można było uzyskać wiarygodne rezultaty. Gdyby zebrać reprezentatywną grupę kobiet z Południowej Afryki, na ich uśrednionym portrecie na pewno nie miałyby białej skóry. A gdyby fotografowi udało się dotrzeć do większej liczby Polek, okazałoby się, że nie wszystkie noszą rozczochrane grzywki.
Południowoafrykański fotograf Mike Mike zrobił zdjęcia ponad stu kobietom 41 różnych narodowości, by przekonać się, typy urody w poszczególnych krajach na całym świecie.
Następnie, używając graficznego programu, zgromadzone zdjęcia nałożył na siebie tak, by otrzymać portrety typowych Angielek, Chinek, Peruwianek, Polek, itd. Okazało się, że w każdym przypadku im więcej zdjęć Mike zestawiał, tym piękniejszy obraz uzyskiwał.
Oczywiście, nie powinno się tego eksperymentu traktować zbyt poważnie. Liczba sfotografowanych pań jest zbyt mała, by można było uzyskać wiarygodne rezultaty. Gdyby zebrać reprezentatywną grupę kobiet z Południowej Afryki, na ich uśrednionym portrecie na pewno nie miałyby białej skóry. A gdyby fotografowi udało się dotrzeć do większej liczby Polek, okazałoby się, że nie wszystkie noszą rozczochrane grzywki.