Kobieta urodziła własnego wnuka

Czy to w ogóle możliwe? Okazuje się, że tak. 61-letnia Kristine Casey nie mogła dłużej patrzeć na cierpienie ukochanej córki i postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce. A raczej brzuch.
Kobieta urodziła własnego wnuka
fot. za telegraph.co.uk

35-letnia Sara Connell, jedna z trzech córek Kristine Casey , wraz z mężem przez wiele lat bezskutecznie starała się o dziecko. W 2004 roku kobieta w wyniku zapłodnienia in vitro zaszła w ciążę bliźniaczą, jednak poroniła. Później przyszły kolejne próby i kolejne niepowodzenia.

Matka Sary postanowiła zaoferować swoją pomoc i zgodziła się zostać surogatką , czyli matką zastępczą.

- Trzy najszczęśliwsze dni mojego życia to dni narodzin moich córek. Musiałam to zrobić dla kogoś, kogo kocham - wyjaśnia Kristine Casey.

Kristine poddała się wszystkim niezbędnym badaniom i następnie przeszła zabieg in vitro. Po 39 tygodniach w szpitalu w Chicago urodził się w wyniku cesarskiego cięcia zdrowy i silny chłopiec, Finnean . Biologicznymi rodzicami dziecka są państwo Connell.

Świeżo upieczona mama nie była w stanie ukryć wzruszenia.

- To cud - powiedziała.

"Emocjonalny kontekst tego porodu był tak głęboki" - powiedziała później jedna z lekarek i nie sposób się z nią nie zgodzić. Mama-babcia Kristine jest najprawdopodobniej najstarszą kobietą, jaka urodziła dziecko w stanie Illinois.

Sekretna receptura coca-coli wykradziona? >>

Więcej o: