35-letnia Sara Connell, jedna z trzech córek Kristine Casey , wraz z mężem przez wiele lat bezskutecznie starała się o dziecko. W 2004 roku kobieta w wyniku zapłodnienia in vitro zaszła w ciążę bliźniaczą, jednak poroniła. Później przyszły kolejne próby i kolejne niepowodzenia.
Matka Sary postanowiła zaoferować swoją pomoc i zgodziła się zostać surogatką , czyli matką zastępczą.
- Trzy najszczęśliwsze dni mojego życia to dni narodzin moich córek. Musiałam to zrobić dla kogoś, kogo kocham - wyjaśnia Kristine Casey.
Kristine poddała się wszystkim niezbędnym badaniom i następnie przeszła zabieg in vitro. Po 39 tygodniach w szpitalu w Chicago urodził się w wyniku cesarskiego cięcia zdrowy i silny chłopiec, Finnean . Biologicznymi rodzicami dziecka są państwo Connell.
Świeżo upieczona mama nie była w stanie ukryć wzruszenia.
- To cud - powiedziała.
"Emocjonalny kontekst tego porodu był tak głęboki" - powiedziała później jedna z lekarek i nie sposób się z nią nie zgodzić. Mama-babcia Kristine jest najprawdopodobniej najstarszą kobietą, jaka urodziła dziecko w stanie Illinois.