Zagadki matematyczne mają to do siebie, że niby są banalne, a jednak potrafią solidnie namieszać. Nie chodzi tu o trudne równania z algebry, tylko o proste przykłady, które każdy pamięta jeszcze z podstawówki. Często dają różne wyniki, bo wystarczy chwila rozkojarzenia, by pominąć nawias lub źle ustawić kolejność działań.
Spróbuj rozwiązać to zadanie:
(8+4)×2-(6+3):3=?
Wygląda niewinnie? To się przekonaj. W podobnych quizach w sieci jedni wpisują 18, inni 20, a jeszcze inni 22. Rozstrzał jest spory, a każdy z komentujących jest pewny swojego wyniku. Gdzie tkwi haczyk?
Niektórzy liczą mnożenie zanim uporają się z nawiasami. Inni zapominają, że dzielenie i mnożenie mają ten sam priorytet i należy je wykonywać od lewej do prawej. Wystarczy taki jeden drobiazg i zamiast właściwego rozwiązania wychodzi zupełnie inna liczba.
Zgodnie z kolejnością wykonywania działań, którą poznajemy w szkole, liczymy najpierw to, co jest w nawiasach: (8+4)=12 oraz (6+3)=9. To daje nam 12×2-9:3. Następnie mnożymy i dzielimy: 12×2=24, 9:3=3. Zostaje 24-3, a więc poprawny wynik to 21.