Wróciłam z pracy i wstawiłam rosół. Odpoczywam. Jak odpocznę usiądę do pracy z domu, muszę się wgryźć w dokumenty z jednej starej sprawy. Wieczorem w tej sprawie mamy spotkanie zdalne. Mam nadzieję, że coś się ruszy ☺️ A Wam jak mija piątek?
Znowu piątek 🤪 od tygodnia urlopuję, przestałam ogarniać kalendarz. Kilka fot z wczoraj Łabędzie na prawie zamarzniętym stawie z wczorajszego wieczornego spaceru, dziś pójdziemy zobaczyć, czy niepoprzymarzały. Dalej oszronione auto w słońcu i zamarznięta butla z wodą zostawiona na noc w
w jednym miejscu troszkę sklejone krwią bo w piątek wieczorem przywaliłam w otwarte drzwi szafki w kuchni - nawet nie poczułam że rozcięłam 'fever' za mocno weszla 🤣 dobrego zycia 😘! -- Kicia.Yoda(*)02.2024 Miszczu(*)11.2022
A wiec watek na piątek Jest fajnie, bo dzis właściwie ostatni intensywny dzień, do tego wieczorem świąteczne tapas z koleżanką Kubanką. Jutro oprócz wizyty w urzędzie (nienawidzę hiszpańskich urzędów i urzędników) same przyjemności. No I zaraz święta, wyjazd do Pl. Kolejne przyjemności. A Wasze
Niby weekend przede mną, ale... Mama ma wizytę u onkologa. Siedzę na korytarzu, "trzymam kolejkę", bo wejście do gabinetu w kolejności przychodzenia, lekarz przyjmuje od 10:00, już czeka ze 12 osób. Ja (czyli moja mama) jestem 2. Mama dojedzie o 10:00, niech ma spokojny ranek. Czuję się jak
Dzięki forum dopiero w okolicy południa zorientowałam się, że jest piątek, a nie, tak jak myślałam, czwartek. :)
Pewnie naleśniki, co można zrobić w piątek jak się nie ma czasu... Nawet frytki wyjdą podobnie czasowo.
piątek pomiędzy przepakowywaniem plecaków i niesportowo więc póki co drożdzówka duńska z makiem. obłędna - i myślą w stylu hemingwaya 860min aktywności w 4 dni ( stary człowiek i morze :P )
Gratulacje! :) Masz moc i charakter! Nie zrobiłam nic. Gorszy dzień - czuję się jakbym z zimy przyleciała do tropikalnego kraju i nie zdążyła się zaaklimatyzować. Od przyszłego tygodnia poprawiam plan treningowy, bo obecny jest źle zaplanowany (niemal co piątek odmawiam treningu!). Zamiast ćwiczeń
Melduję, że było wspaniale, nie spadła ani kropla deszczu. Zgodnie z planem byłam sierotką bez profesjonalnego makijażu, w sobotę rano uznałam że jednak chcę delikatną opaskę i pojechałam po nią do sklepu, włosy miałam po prosić wywinięte na końcach na zewnątrz. I w jednym miejscu troszkę sklejone