Przychodzi taki moment, kiedy człowiek w końcu traci cierpliwość i ma dość. Forum, które kiedyś naprawdę liczyło się w obiektywnych dyskusjach na temat twórczości MM, które wręcz podziwiano za brak czołobitności i lizusostwa wobec Drogiej Autorki, które nawet można by nazwać opiniotwórczym, w tej
Nie, ale wyrzucam do śmietników dając innym zarobić -- Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
wislok1 napisał: > Zulerka ma opanowane, gdzie sa dobre smietniki > Przy duzych blokach zawsze czesc ludzi wywala puszki i plastiki do smietnikow, > nie chcac zwrotu kaucji, to samo przy duzych firmach > > Dla zuli to raj Fakt, kwestia otoczenia. Ja się z bloku wyniosłem 15 lat temu - "domki" to dla
wislok1 napisał: > Zulerka ma opanowane, gdzie sa dobre smietniki > Przy duzych blokach zawsze czesc ludzi wywala puszki i plastiki do smietnikow, > nie chcac zwrotu kaucji, to samo przy duzych firmach > > Dla zuli to raj Dajesz mu się podpuszczać z tym żulem. Ty wychowany na zachodzie. Chcesz być
No właśnie w Niemczech najczęściej żulerka się tym trudni - nawet u siostry, we wschodniej Saksonii, a u nas (korzystam z butelkomatu w lokalnym markecie) raczej nie zauważyłem. Może w Niemczech żul jest po prostu żul, a w Polsce to już "pan żul"? "Kierownika" o dwa złote (czy pięć) na "bułkę"
Mam nadzieję, że "to cos" brązowe (patrz plac budowy i oparte obecnie o płot w miejscu budowy śmietnika) z siatki nie jest naszym przyszłym śmietnikiem ...
Witam. Bardzo proszę by osoby, które naciskały na przeniesienie śmietnika poza teren osiedla uporały się z problemem załączonym na zdjęciu. Może jakieś społeczna straż zwolenników śmietnika w tym miejscu?! A może po prostu niech te osoby sprzątają to regularnie? Może zamiast tracić siły by
Mamy bardzo fajnych sąsiadów :( Wczoraj wieczorem, wchodząc do śmietnika (do pomieszczenia - nie do kontenera...) potknąłem się o 4 wielkie wory ze śmieciami. Stały tuż za drzwiami (jakaś bidula nie doniosła...). Pomyślałem - pełne pojemniki. Zajrzałem 2 były zapełnione do połowy. Nie rozumiem kogoś
sponiewierany, że nawet nie dociągnie do butelkomatu - coś w tym może być. Do tego nie jeżdżę ostatnio do Lidla (a tam są najbardziej "opłacalne" butelkomaty podobno, bo biorą wszystko, nawet jak nie ma oznaczeń systemu kaucyjnego). Jeżeli chodzi o szperanie po śmietnikach - "plastiki" wywozili w
Mam pytanie dotyczące śmietnika na tyłach baru "Sady". Dlaczego uległ destrukcji?