- skandal! Ręce precz od naszych dzieci zboczeńcy!!!! Wara!!! A kysz !!!!
Ale ta się odbyła... Problemem jest to, że jesteś wtórnym analfabetą. Nie umiesz czytać ze zrozumieniem ... Tu nie było żadnej adopcji boczną furtką. Adopcja była normalna w UK. Rozrysować ci, żebyś zrozumiał?
> Tak samo jak drugim rodzicem dziecka może być ojczym Ojczym (mąż matki) staje się rodzicem po adopcji. Aby doszło do adopcji, biojciec musi nie żyć lub mieć odebrane prawa rodzicielskie, lub być nieznany.
demodee2 napisała: > > Oni wiedzą, co piszą? > > Najśmieszniejsze jest, że osoba, która w UK jest po prostu "partnerką matki", w > Polsce awansowała na "drugiego rodzica"... dlatego teraz wrócą do UK i zażądają zmiany brytyjskich papierów na podstawie papierów polskich i ta druga stanie się drugim
demodee2 napisała: > > Tak samo jak drugim rodzicem dziecka może być ojczym > Ojczym (mąż matki) staje się rodzicem po adopcji. Aby doszło do adopcji, biojci > ec musi nie żyć lub mieć odebrane prawa rodzicielskie, lub być nieznany. Bo jest ojciec biologiczny, wiec te kwestie muszą być inaczej
Adopcja to uznanie dziecka za swoje. > A jeśli dziadkowie dziecka pary heteroseksualnej zabierają je na wakacje nad morze i dziecko tam zachoruje? Jak wtedy postępują lekarze? Poza ratowaniem życia wymagana jest zgoda rodzica. -- Riki w ramach uprzejmej konwersacji o zaburzeniach odżywania: "A Ty
Ale do adopcji nie trafiają tylko dzieciom osierocone, skąd taki pomysł? Do adopcji trafiają również dzieci mające bardzo żywych rodzicow, tylko ci rodzice zrzekli się do nich praw lub zostali tych praw pozbawieni. I tak, adopcja to zawsze loteria, ale obaj moi synowie są zaprzeczeniem twojej tezy,
Że jeśli odchodzimy od praw biologicznych, to ojców/matek może być ile tylko kto chce. W takim Rzymie nie było problemu z adoptowaniem nawet bardzo dorosłych już ludzi, a wieloojcostwo też działało. Taki słynny wódz Lucjusz Emiliusz Paullus Macedończyk oddał dwóch swoich synów do adopcji – jeden
> Jeżeli nie jest opiekunem prawnym to nie ma prawa zajmować się tym dzieckiem. Własnie o to chodzi. Bzdura. > Albo jeżeli drugi rodzic jest na ma prawa decydować o sprawach medycznych. A jeśli dziadkowie dziecka pary heteroseksualnej zabierają je na wakacje nad morze i dziecko tam zachoruje? Jak
Serio, jeśli w rodzinie są małe dzieci, a rodzice planują adopcję dziecka wymagającego ciągłych pielgrzymek po szpitalach i podporządkowania całego życia rodziny jego leczeniu, to dla dobra małoletnich w rodzinie nie powinien zgadzać się na adopcję.