Trochę nawiązując do Gali baletowej, ale ten temat od dawna mnie frapuje. Czy będąc na oficjalnym wydarzeniu robicie sobie zdjęcia z aktorami, śpiewakami, tancerzami? Nie mówię o sytuacji, kiedy artysta je przy stoliku obok, jest na spacerze czy odwiedza cmentarz. Ale właśnie afterparty po gali,
Za szybko wysłałam. Uznany artysta, jest uznanym artystą, a nie misiem na Krupówkach -- ********* *** * *********
I cóż ematki na taki projekt? Popieracie? Chyba trzeba, bo skoro taka gwiazda jak np. Maryla Rodowicz płakała w drogiej willi, że nie ma za co żyć na emeryturze, bo niewielka, to co dopiero może powiedzieć jakiś mało znany, niszowy artysta? A wy co
Mam kilka zdjec z artystami- moglabym miec wiecej, ale nie z kazdym bym chciala.
Nie rozumiem potrzeby robienia sobie zdjęć z artystami, obserwowania ich w mediach społecznościowych i wieszania plakatów na ścianach z ich wizerunkami (lata 80-te). Oglądam filmy, obrazy, słucham muzyki i czytam książki. Czasem fajnie jest przeczytać, obejrzeć sensowny wywiad z artystą. Nie
Prościej już się nie da wytłumaczyć. Odpowiadam na post startowy o potrzebie robienia zdjęć z artystami i traktowaniu ich jak bożyszcza.
A po co miałabym robić sobie zdjęcie z aktorem, śpiewakiem czy innym artystą? Ot, wykonuje taką pracę, że ma publiczność i jakoś tam jest rozpoznawalny przez to. I tyle.
To ja napiszę dlaczego czasami warto obserwować artystów. Pierwsza (z ogólnej publiczności ) dowiadujesz się o biletach. -- malgosiagosia: Toczy sie ostra walka, o to czyja bedzie Polska. Wszystkie chwyty dozwolone.
Tak Nie Awantura o „dopłaty dla artystów” kręci się wokół projektu ustawy o statusie artysty zawodowego oraz zmian w prawie autorskim (tzw. tantiem z streamingu). Środowiska twórcze argumentują, że większość artystów zarabia poniżej średniej krajowej, nie ma ubezpieczeń zdrowotnych ani emerytalnych,
Nie robię sobie zdjęć nawet bez artystów, zdecydowanie lepiej się czuję po drugiej stronie aparatu. Nigdy nie miałam okazji fotografować się z nikim sławnym, ale nawet jeżeli bym miała - to nie, absolutnie.