5 czerwca ok. godziny 7:50 policjanci z choszczeńskiej drogówki zatrzymali 43-letniego kierowcę motoroweru. Kontrola miała miejsce na drodze między Piasecznikiem a Mogilicą. Jak informuje policja z Choszczna, mundurowi wyczuli od niego silną woń alkoholu. Poza tym 43-latek chwiał się na nogach i miał problemy z udzieleniem odpowiedzi na pytania funkcjonariuszy.
Po zbadaniu alkomatem okazało się, że miał 4,31 promila alkoholu. - To dawka, która teoretycznie może być już śmiertelna - dodaje rmf24.pl. Zatrzymany tłumaczył się, że „chciał tylko dojechać do pracy”.
Teraz stanie przed sądem i odpowie za prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości. Grozi mu za to do 2 lat więzienia.