Przynieśli mu obiad, zadzwonił na policję. 12-latek poskarżył się na zawartość talerza

Policjanci z Nowej Szkocji odebrali we wtorek dwa telefony od dwunastoletniego chłopca. Dziecko skarżyło się w nich na rodziców, którzy na obiad zaserwowali mu sałatkę.

Każdy, kto kiedykolwiek musiał nakarmić dziecko, wie, jak trudne bywa to zadanie. Maluchy bywają wybredne, najchętniej jadłyby bez przerwy swoje ulubione przysmaki, a warzywa traktują często jak największych wrogów. 

Dlatego też wcale nie dziwi nas niechęć pewnego 12-latka z Nowej Szkocji do sałatki, którą rodzice zaserwowali mu na obiad. Tyle tylko, że zielenina na talerzu tak bardzo nie przypadła mu do gustu, że postanowił poinformować o tym odpowiednie służby. 

Kanada. 12-latek poskarżył się policji na posiłek

Dyżurni z Halifax District Royal Canadian Mounted Police odebrali w ostatni wtorek dwa zgłoszenia od 12-letniego chłopca. Dziecko oskarżało w nich rodziców o niewybaczalną zbrodnię, czyli zaserwowanie zestawu witamin i wartości odżywczych zamiast prawdziwego posiłku.

I choć funkcjonariusze przyznają, że ucieszyła ich rozmowa z chłopcem o jego preferencjach żywieniowych, apelują jednocześnie, by nie dzwonić do nich w tak błahych sprawach. 

Dal Hutchinson, funkcjonariusz z kanadyjskiej policji, wydał po telefonie chłopca oficjalne oświadczenie, w którym zauważył, że kiedy dla jednych poważnym problemem jest zjedzenie sałatki, inni w tym czasie zmagać się mogą z prawdziwymi tragediami.  

Niewłaściwe użycie telefonu alarmowego bywa realnym problemem dla policji i jest typowe dla wszystkich grup wiekowych, nie tylko dla dzieci

- powiedział. 

Ślązaczka 500 razy dziennie dzwoni pod numer 112

Sytuacje nieuzasadnionego blokowania telefonów alarmowych zdarzają się jednak nie tylko w Kanadzie. W maju pisaliśmy o przypadku 31-letniej Justyny F., która nagminnie wydzwania pod numer 112, blokując linię i uniemożliwiając innym mieszkańcom śląska zgłaszanie wypadków. 

Mimo wielokrotnie nakładanych na nią mandatów, kobieta od dwóch lat nęka ratowników, dzwoniąc do nich nawet 500 razy dziennie. W maju jej sprawa w końcu trafiła do prokuratury, a bezradni dotąd policjanci mają nadzieję, że w końcu uda się rozwiązać problem nieodpowiedzialnej obywatelki. 

Okazuje się przy tym, że 31-latka dzwoni pod 112 z czystej złośliwości. 

To prosta kobieta, pracuje w jednym z zakładów produkcyjnych w podwrocławskich Kobierzycach, ale na pewno nie jest chora psychicznie. Dlatego nikt nie rozumie o co jej chodzi z tym dzwonieniem na służby. Moim zdaniem robi to z nudów i czystej złośliwości. Ona nie lubi mundurowych. Tak przynajmniej mówi 

- donosił jeden z jej znajomych.

Nieuzasadnione połączenia z numerem 112 w Polsce

O tym, jak dużym problemem są nieuzasadnione telefony pod numery alarmowe, świadczyć może raport MSWiA. Ministerstwo podało na początku roku, że praktycznie co drugie połączenie z numerem 112 w 2017 roku było bezpodstawne. 

W 2017 roku Centra Powiadamiania Ratunkowego (CPR) zarejestrowały prawie 19 milionów zgłoszeń przychodzących, z czego aż 8,5 miliona (niemal 45 procent wszystkich połączeń) stanowiło zgłoszenia fałszywe.

Nowe prawo o wykroczeniach i większe kary dla blokujących linie

Od listopada 2017 roku w Polsce obowiązuje nowe prawo, które przewiduje, że za umyślne i jednocześnie nieuzasadnione blokowanie linii alarmowych grozić może obywatelom kara aresztu, ograniczenie wolności bądź grzywna do 1,5 tysiąca złotych. 

Drodzy Czytelnicy!
Wasz głos jest dla nas bardzo ważny. Piszcie do nas na adres buzz_redakcja@gazeta.pl.
Czekamy na Wasze listy - Redakcja Buzz.gazeta.pl

Więcej o:
Komentarze (33)
Kanada. Nie spodobał mu się obiad. 12-latek zadzwonił na policję
Zaloguj się
  • ferryk

    Oceniono 14 razy 12

    A może tak oddać dziecko tylko na tydzień do tamtejszego domu dziecka i zobaczyć ile razy zadzwoni na opiekunów?

  • u2_pati

    Oceniono 5 razy 5

    Proponuję półroczny edukacyjny pobyt w Somalii lub Sudanie, albo w Syrii w rejonach walk, utrudnionego dostępu do wody pitnej i żywności. Po powrocie z radością zje surowy liść kapusty. Co za czasy...

  • boo-boo

    Oceniono 7 razy 5

    "Każdy, kto kiedykolwiek musiał nakarmić dziecko, wie, jak trudne bywa to zadanie. "
    Serio ? Mam dwoje dzieci na stanie i takiego cyrku nigdy nie miałem. Owszem są rzeczy, których nie lubią ale generalnie są nauczeni jedzenia większości dostępnych rzeczy.

  • hunkyyankee

    Oceniono 4 razy 4

    A wystarczyłoby pasem dudę prześwięcić

  • evergreen111

    Oceniono 9 razy 3

    „W maju jej sprawa w końcu trafiła do prokuratury, a bezradni dotąd policjanci mają nadzieję, że w końcu uda się rozwiązać problem nieodpowiedzialnej obywatelki”

    Policjanci nie są bezradni, ale albo GŁUPI, albo NIEDOUCZENI:

    Funkcjonariusze, nie tylko policji, ukarać mogą za bezpodstawne wezwanie. Sprawy te reguluje artykuł 66 § 1 Kodeksu wykroczeń. Mówi on o tym, że "kto ze złośliwości lub swawoli, chcąc wywołać niepotrzebną czynność fałszywym alarmem, informacją lub innym sposobem, wprowadza w błąd instytucję użyteczności publicznej albo inny organ ochrony bezpieczeństwa, porządku publicznego lub zdrowia" podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny do 1.500 złotych. Ponadto jeżeli wykroczenie spowodowało niepotrzebną czynność, można orzec nawiązkę do wysokości 1.000 złotych.

  • asa323bc

    Oceniono 6 razy 2

    pajdokracja w całej krasie. Szczylowi należy się solidny wp...dol i wsadzenie buźki w talrz. I głodówka cały następny dzień. Rozwydrzone bachory wlazły duriom na głowy i defekują. A to dopiero początek.

  • marykownow

    Oceniono 14 razy 2

    Opowiadała mi znajoma, że jest taki facet na ul. Oleandrów w Warszawie, który kilka razy dziennie wzywa policję na wszystkich. Z okolicznymi kawiarniami miał ileś spraw sądowych, każda przegrana przez niego. Policja wie, że przyjeżdża po nic, ale policjanci mówią, że w Polsce nie ma możliwości kogoś ukarać za nieuzasadnione wzywanie policji. Ciekawe, ile osób potrzebowało pomocy, a policja nie miała wolnego samochodu, bo pan z Oleandrów się bawił.

  • bazyli21

    Oceniono 5 razy 1

    Ale co sie dziwicie? Lewactwo od dawna wmawia m.in. dzieciom ze maja DOKLADNIE TE SAME PRAWA co kazdy dorosly i pilnuje tego zawziecie. No to dzieci stosuja te zasady w praktyce swojego dzieciecego swiata. A dla dziecka serwowanie mu tego na co nie ma ochoty, moze byc jak gwalt dla doroslej kobiety. Doslownie. Czemu sie dziwic, ze dzwoni na policje? Lewactwo sieje bzdury, wiec zbiera w efekcie gownobrednie. Efekt postepowosci. Kiedys (powiedzmy 100 lat temu), takie debilne historie sie nie zdarzaly. Ciekawe czemu, nie?

  • welcometopoland

    Oceniono 2 razy 0

    lewacka Kanada + bezstresowe dzieci i edukacja gender....

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX