-
W związku z tym że w szkołach wprowadzono dietę planetarną dzieci przestały jeść obiady bo im nie smakują, za to każde z nich ma pieniądze i po szkole kupuje sobie w Żabce hot doga, jakieś słodycze, albo chipsy. Czy wasze dzieci w ten sam sposób uciekają od diety planetarnej?
-
Czyli rano śniadanie - powiedzmy między 7,00 a 10.00. Potem obiad - między 13.00 a 16.00, góra 17.00 Wieczorem kolacja - między 18.00 a 21.00. Nie późny śniadaniolunch a o 18.00 obiadokolacja, tylko klasycznie jak w temacie. Ewentualnie z II śniadaniem i/lub podwieczorkiem. To jak jadacie? (akurat
-
Do tej pory miałam mikrofale, ale właśnie dokonała żywota. Potrzebuję czegoś, w czym dzieci mogły by sobie odgrzać obiad gdy ja jestem w pracy. Airfryera do tej pory nie mam, zastanawiam się nad nim, bo miałby szersze zastosowanie, ale czy podgrzewanie w nim jest wygodne.? A może jakiś mały
-
makaron w sosie bologneze na obiad był ale mało co zjadł, choc mięso z piesi kurczaka w tych swiderkach, ukryłam..
-
Dzieci, jedzą obiad 7 dni w tygodniu, a fakt, że na 2-3 SZKOLNE OBIADY w tygodniu nie dostaną mięsa, nie oznacza, że to dla nich dni bezmięsne, bo często jedzą nie tylko szkolne obiady, a obiad to nie jedyny posiłek na jaki je się mięso.
-
> Jeden czy dwa obiady szkolne bez mięsa Dieta planetarna zakłada 3 obiady na 5 bez mięsa w tygodniu. Czyli przewaga jest obiadów bezmięsnych. > a mięsa często jedzą bardzo dużo, na śniadanie wędlina, parówka, drugi obiad w domu, kolejne kanapki czy kiełbasa na kolację. Czyli "dieta planetarna"
-
chodziłam na obiady i też zastanawiam jak można zjeść duży, solidny obiad podczas jednej przerwy
-
nawet jeśli post obowiązuje od 14 lat i nie dotyczy żywienia zbiorowego to i tak obiady w pt były liche i bezmięsne jak ja mięso lubie, to nie muszę go trzy godziny i jakoś nie jestem w południe tak głodna by jeść główny, duży obiad dostosowaliśmy się do dzieci i niedziele najpierw jemy rosół,
-
Do tej pory średnio dwa razy w tygodniu był obiad którego nie lubił i nie jadł. Teraz nie lubi trzech obiadów tygodniowo. Przy czym tych nowych, ze strączków nie lubi najbardziej.
-
Obiad nie składa się z samej fasoli czy ciecierzycy, to są dodatki do sosu, jeśli ktoś nie chce tego jeść może poprosić o sam ryż, kaszę, makaron i zapchać brzuch tym co jada, jeśli nie chce rezygnować z obiadu.