"Wchodziła do pomieszczenia i momentalnie wszyscy na nią patrzyli". Ewa Sałacka nie marzyła o karierze aktorki

Wybitna aktorka polskiego kina. Niezwykła, piękna, utalentowana i zauważalna. Filmy, w których zagrała, do dziś cieszą się popularnością. Jej filmografia byłaby o wiele dłuższa, gdyby nie przerwał jej tragiczny wypadek. Aktorkę użądliła osa, doprowadzając do natychmiastowej śmierci. Jaka była Ewa Sałacka?
Ewa Sałacka i Adrianna Biedrzyńska, 2003 r.
Fot. Maciej Zienkiewicz / Agencja Wyborcza.pl

Ewa Sałacka: biografia aktorki

Ewa Sałacka była jedną z najpopularniejszych aktorek polskiego kina. To gwiazda takich filmów i seriali, jak: "07 zgłoś się", "Pogranicze w ogniu", "Tygrysy Europy" czy "Och, Karol". Szczyt jej kariery przypadł na lata 80. XX wieku. Pochodząca z artystycznej rodziny Ewa Sałacka urodziła się 3 maja 1957 roku w Warszawie. Była córką znakomitej reżyserki Barbary Sałackiej. Nic więc dziwnego, że już od pierwszych lat życia wykazywała zainteresowanie sztuką. Jako nastolatka marzyła o projektowaniu kostiumów. Chciała studiować na Akademii Sztuk Pięknych, jednak tuż przed egzaminami do tej uczelni zmieniła zdanie i złożyła dokumenty do łódzkiej filmówki. Jej mama, mimo że sama była "w branży", nie była zadowolona z tej decyzji. 

- Cieszyłam się, że w końcu porzuciła myśl o aktorstwie i przygotowywała się do egzaminów na ASP, chciała projektować kostiumy. I nagle, w ostatniej chwili przed egzaminami, dowiedziałam się w tajemnicy, od babci, że jednak złożyła dokumenty do szkoły filmowej w Łodzi. Byłam przerażona, ale nie ingerowałam w jej decyzję. Wymogłam na niej jedynie przyrzeczenie, że jeśli nie zda za pierwszym razem, zrezygnuje. Ale zdała - wspomina Barbara Sałacka w książce "Demony seksu" autorstwa Krzysztofa Tomasika. 

Miłość i początek kariery 

To właśnie w Szkole Filmowej w Łodzi poznała swojego przyszłego męża, Krzysztofa Krauzego, reżysera i scenarzystę. W obliczu sytuacji w kraju, jeszcze przed rozpoczęciem stanu wojennego, wyjechali za granicę. Zatrzymali się w Wiedniu, gdzie Ewa zaczęła współpracę ze słynnym teatrem Volkstheater. Kilka lat później oboje opuścili Austrię i wyprowadzili się do Francji, do Paryża. Częste zmiany miejsca zamieszkania nie wpływały pozytywnie zarówno na ich relacje, jak i karierę. Rozstali się w 1983 roku. 

Kilka lat potem Sałacka wyszła po raz drugi za mąż. Tym razem wybrankiem jej serca był Witold Kirstein, stomatolog i chirurg szczękowy. Stanowili bardzo udaną parę. W 1994 roku na świat przyszła ich córka Matylda. Dziewczynka urodziła się, gdy jej mama miała 37 lat. W tamtych latach tak późne macierzyństwo nie było powszechne, ale Sałacka zupełnie się tym nie przejmowała. Córka była jej oczkiem w głowie. 

Zobacz wideo Wakacyjna pierwsza pomoc, czyli jak przykleić plaster, złagodzić oparzenia i ukąszenia owadów

Niezapomniane role

Ewa Sałacka zadebiutowała w filmie "Aria dla atlety" Filipa Bajona, który miał swoją premierę w 1979 roku. Nie była wybredna jeśli chodzi o role, chętnie grała również epizody. Aktorstwo było dla niej prawdziwą pasją. Ogromną popularność dała jej rola w komedii "Och, Karol" z 1985 roku, gdzie wcieliła się w rolę geodetki, Katarzyny Lesiak. W 1987 roku pojawiła się już w roli głównej w filmie "Klątwa doliny węży" w reżyserii Marka Piestraka. Dwa lata później można było ją podziwiać w wybitnej roli w filmie "Sztuka kochania" Jacka Bromskiego. Sam reżyser tak wspomina pracę z aktorką:

Była zauważalna przez jej urodę i urok osobisty. No i z tej roli, przecież nie takiej dużej, zrobiła coś, co wszyscy pamiętają 

Gwiazda zagrała również w wielu popularnych serialach, m.in. "07 zgłoś się", "Pogranicze w ogniu", "Tygrysy Europy", "Na kłopoty... Bednarski" czy "Pierwsza miłość". Inne filmy z jej udziałem to np. "Ciemna strona Wenus", "Tragarz puchu", "5 dni z życia emeryta", "Lustro", "Druga strona słońca", "Inna wyspa", "Fuks", "Odlotowe wakacje". 

Ewa Sałacka. Jaka naprawdę była? 

Sałacka była stylową kobietą z charakterem, ale ognisty temperament i oryginalny styl to nie wszystko. Była wyjątkowo pewną siebie, świadomą swojego ciała osobą. Nie miała obaw przed rozebraniem się przed kamerą. Dorota Stalińska w wywiadzie z Anną Bimer w magazynie "Gala" (2006) mówiła:

Miała znakomity gust. Do tego zawsze była opalona, jakby dopiero co wróciła z Hawajów. Wchodziła do pomieszczenia i momentalnie wszyscy na nią patrzyli. Była w fajny sposób wyzywająca. Chodziła na przykład bez stanika. Dwadzieścia lat temu! Wtedy żadna z nas by się na to nie odważyła, bo to tak, jakbyś wyszła goła.

Sałacka przyciągała uwagę innych, przyciągała spojrzenia. Tam, gdzie się pojawiła, każdy kierował wzrok w jej stronę. - Ewa była kobietą, którą się pamięta. Wszędzie na świecie byłaby pierwszoplanową gwiazdą noszoną na rękach. Ale ona nigdy nie walczyła o siebie. Nie miała nikogo, kto by się o nią szarpał w zawodowych sprawach, a była zbyt delikatna, żeby to robić sama - wspomina Małgorzata Potocka, przyjaciółka z czasów studenckich (interia.pl). 

Śmiertelny wypadek 

Wyjątkowe aktorstwo w wykonaniu Sałackiej moglibyśmy podziwiać o wiele dłużej, niż było nam dane. Jej niezwykłą karierę, a zarazem życie, zakończył nagły wypadek. Dokładnie 23 lipca 2006 roku Sałacka razem z mężem, Witoldem Kirsteinem, odpoczywali z rodziną na działce w Arciechowie pod Warszawą, nad Zalewem Zegrzyńskim. W pewnym momencie aktorka wyciągnęła rękę po szklankę, by się napić. Niestety okazało się, że w szklance była osa, która użądliła ją w usta. 49-letnia Sałacka od dziecka była uczulona na jad. Zaczęła się dusić. Mimo tego, że miała przy sobie lekarstwa, nie udało się jej uratować. Próbowali również ratownicy z karetki, ale mimo podjętej reanimacji nie zdołali przywrócić funkcji życiowych. Zbyt silna reakcja alergiczna spowodowała nagłą śmierć. Sałacka osierociła 12-letnią córkę Matyldę. Aktorka spoczywa na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie. 

Zobacz też: "Najpiękniejsza dziewczyna w Szkole Filmowej". Szczęście Ewy Sałackiej przerwała niespodziewana śmierć

Więcej o: