Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl
Każdy rodzic wie, że spędzając czas nad wodą, należy zwrócić szczególną uwagę na bezpieczeństwo dzieci. Jak się okazuje, zagrożenie utonięciem nie znika od razu po wyjściu z basenu czy można. Nawet kilka godzin później może dojść do "suchego" utonięcia. Dowiedz się, jak rozpoznać symptomy i potencjalnie uratować życie pociechy.
Niedawno portal onet.pl przypomniał o tragicznej historii Johnny'ego Jacksona. W 2013 roku chłopczyk bawił się w basenie należących do jego sąsiadów. Przez cały czas nad bezpieczeństwem dziecka czuwała jego mama. Po wyjściu z wody powiedział jej, że jest zmęczony i idzie się położyć. Dwie godziny później weszła do jego pokoju. Zobaczyła, że usta Johnny'ego pokryte są pianą. Zadzwoniła po pomoc, jednak chłopca nie dało się już uratować. Przyczyną śmierci chłopczyka było wtórne utonięcie. - Nie przeszłoby mi przez głowę, że dziecko może chodzić, mówić, rozmawiać, gdy jego płuca wypełnione są wodą - wyznała matka dziecka. Jak do tego doszło? Dowiedz się jak rozpoznać symptomy potencjalnego zagrożenia, wystarczająco wcześnie.
Nawet niewielka ilość płynu w płucach może nieść ogromne zagrożenie. Woda utrudnia oddychanie i może prowadzić do wtórnego utonięcia. Po 15 do 72 godzin od zachłyśnięcia się cieczą dochodzi do obrzęku płuc. Określenia "suche" utonięcie używamy, gdy płyn dostaje się do nosogardzieli. To z kolei przyczynia się do skurczu krtani, co zatrzymuje proces oddychania, w wyniku czego dochodzi do zatrzymania krążenia. Jak temu zapobiec?
Należy pamiętać, że wtórne oraz "suche" utonięcie nie zagraża wyłącznie dzieciom. Woda w płucach jest także groźna dla dorosłych. Z tego powodu zawsze uważnie przyglądaj się bliskim po wyjściu z basenu, czy jeziora. Objawy obu przypadków są bardzo podobne. Do najczęstszych zalicza się:
Jeśli zauważysz te symptomy, od razu skieruj się do lekarza. Szybka reakcja może uratować życie osoby poszkodowanej.