Afera w"Pytanie na śniadanie". Prowadzący zaniemówili. "Dobrze, że nie nazywam się Donald, tylko Franz"

Bartosz Gelner pojawił się ostatnio w "Pytaniu na śniadanie". Jak przyznał był to jego pierwszy występ w Telewizji Polskiej od ośmiu lat. Aktor był podekscytowany, ale też lekko zdenerwowany tą sytuacją. Postanowił sobie zażartować, a gospodarze zaniemówili.
Bartosz Gelner
www.instagram.com/gelner_bartek/

Niedawny gość "Pytanie na śniadanie" zaskoczył nie tylko widzów, ale również prowadzących - Katarzynę Cichopek i Macieja Kurzajewskiego. Aktor Bartosz Gelner był podekscytowany wizytą w TVP, ponieważ ostatni raz zaproszenie dostał jeszcze przed objęciem rządów przez Prawo i Sprawiedliwość. Nie mógł się powstrzymać przed żartem.

Zobacz wideo Michał Piróg odniósł się do materiału Kąckiego. "Sporo osób nadinterpretuje, by zaistnieć"

Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Pierwszy raz od ośmiu lat pojawił się w TVP. Nie wiedział, jak się zachować

Bartosz Gelner pojawił się jako Franz Neumann w najnowszym serialu historycznym Telewizji Polskiej "Zatoka szpiegów". Program można oglądać na antenie TVP1 od 7 stycznia 2024 roku. Historia opowiada o młodym oficerze, który pnie się po szczeblach kariery. Gdy dowiaduje się o swoich polskich korzeniach, zostaje alianckim szpiegiem. Cała fabuła opiera się na rzeczywistych wydarzeniach z II wojny światowej. Sensacyjno-wojenny serial będzie miał łącznie dziewięć odcinków. Na ekranie poza Gelnerem zobaczymy: Karolinę Kominek, Mariusza Bonaszewskiego, Wiktorię Supryn i Karola Biskupa. Za reżyserię serialu odpowiada Michał Rogalski. Z okazji premiery, Bartosz Gelner wraz z resztą ekipy zostali zaproszeni przez Kasię Cichopek i Macieja Kurzajewskiego do "Pytania na śniadanie". Aktor od samego początku był dość nerwowy. Jak donosi Kultura Gazeta:

Najpierw rozglądał się, uważnie obserwując studio, a gdy się przedstawiał, podkreślił, że ostatni raz był w TVP jeszcze zanim PiS przejęło władzę

Katarzyna Cichopek i Maciej Kurzajewski wpadli w zakłopotanie. Nie wiedzieli, jak się zachować

Podczas rozmowy Gelner powiedział, że jest strasznie podekscytowany. Przyznał, że to dla niego niesamowite doświadczenie, zwłaszcza po ośmiu latach nieobecności. Jak dalej opowiadał:

A przyszedłem jako szpieg i to jeszcze niemiecki, czyli najgorzej, i to jeszcze z Trójmiasta. Dobrze, że nie nazywam się Donald, tylko Franz

Aktor nawiązywał do jeszcze niedawnej nagonki, jaką można było oglądać w TVP pod adresem Donalda Tuska. Gospodarze programu zaniemówi, kiedy to usłyszeli. Na ich twarzach malowało się zakłopotanie, jednak starali się z tego wybrnąć. To nie pierwsza jednak taka sytuacja. Dosłownie dzień wcześniej w programie pojawiła się za to dyskusja o społeczności LGBTQ+, a goście programu przynieśli ze sobą tęczową flagę.

Więcej o: