Walia to celtycka kraina historyczna, która od końca XIX wieku nazywana "krajem pieśni". Nazwa państwa jest spolszczoną wersją angielskiej nazwy "Wales". Pochodzi ona z germańskiego słowa "Walha" i oznacza nieznajomego lub cudzoziemca. Bardzo możliwe, że niedługo to się zmieni i Walia zmieni nazwę. Petycję podpisało tak dużo ludzi, że musi zająć się nią parlament.
Większość osób mieszkających w Walii mówi po angielsku, ale ponad 560 tysięcy osób posługuje się językiem walijskim. Wbrew pozorom Walijczycy nie nazywają swojej ojczyzny Walią, tylko Cymru. Siebie określają jako Cymry, a to w języku starowalijskim oznacza rodaka, krajana. Niewykluczone, że Walia rzeczywiście zmieni nazwę na Cymru. Do parlamentu walijskiego (Senedd) w Cardiff wpłynęła petycja, którą podpisało ponad 10 tysięcy osób. Jej twórcą jest Arfon Jones, a tytuł to "Znieść nazwę 'Walia' i uczynić 'Cymru' jedyną nazwą dla naszego kraju".
Portal uk.news.yahoo.com ujawnił treść petycji, z której można się dowiedzieć, dlaczego mieszkańcy postulują zmianę nazwy. - Walia to nazwa narzucona Cymru i zasadniczo nie jest wcale słowem walijskim. Mało kto słyszał o Cymru i nie zdaje sobie sprawy, że mamy własny, niepowtarzalny język i kulturę, która całkowicie różni się od innych krajów Wielkiej Brytanii - napisał Jones. Walijczycy mają mieszane uczucia. Część z nich chciałaby zmiany, pozostałym w ogóle nie podoba się ten pomysł. Ta inicjatywa podzieliła także polityków. - Nie próbujmy przeciwstawiać sobie obu języków, celebrujmy oba języki i dwujęzyczność Walii - mówił lider walijskich konserwatystów Andrew RT Davies. - Dla walijskiej kultury i tożsamości ważne jest używanie walijskich imion - uważa Rachel Garrick z Partii Pracy w Radzie Hrabstwa Monmouthshire. Opinie są więc podzielone.