Góry skrywają w sobie wiele tajemnic i pięknych miejsc, które warto odwiedzić. Jednym z nich jest schronisko im. Stanisława Dunin-Borkowskiego na Luboniu Wielkim. Położone jest w Beskidzie Wyspowym i znajduje się na szczycie Lubonia Wielkiego, na wysokości 1022 m n.p.m. Należy do Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego.
Schronisko powstało w 1931 roku i prowadziło je małżeństwo: Karolina i Józef Kaleciak. Jest to miejsce z ciekawą historią, bo w czasie wojny było bazą dla partyzantów Armii Krajowej. W 1953 roku przy schronisku uruchomiono stację meteorologiczną, w 1961 tuż obok wybudowano Radiowo-Telewizyjny Ośrodek Nadawczy Luboń Wielki, a w 1962 doprowadzono linię elektryczną.
Obiekt przykuwa uwagę nietypowym wyglądem. Przypomina domek Baby Jagi. Ma okna na wszystkie cztery strony świata, dzięki czemu można podziwiać piękną panoramę gór. Łącznie jest tam 25 miejsc noclegowych, świetlica, bufet turystyczny oraz prysznic.
Luboń Wielki to piąty pod względem wysokości szczyt Beskidu Wyspowego. Na górę prowadzi pięć szlaków: żółty z Rabki-Zaryte (tzw. Perć Borkowskiego), zielony z Rabki-Zdroju, czerwony z Mszany Dolnej, niebieski z Naprawy Dolnej oraz niebieski z Rabki Zaryte wzdłuż Rolskiego Potoku. Jeśli wybierzesz szlak żółty, droga do schroniska powinna zająć ci ok. dwóch godzin. Turystów przyciąga fakt, że jest to najmniejsze beskidzkie schronisko. Ma jednak pewną wadę: w środku nie ma toalet. Do dyspozycji odwiedzających jest dostępna sławojka, czyli niewielka wolnostojąca budka.