To miejsce nie bez powodu nazywane jest "polską Florencją". Pałac na Dolnym Śląsku zachwyca turystów

Na Dolnym Śląsku znajduje się wyjątkowy pałac wybudowany jako wypoczynkowa willa dla królewny Marianny Orańskiej. Niespotykana architektura neogotycka miesza się z wpływami romańskimi, zachwycając turystów. Nie bez powodu nazywa się owe okolice polską Florencją.
To miejsce nie bez powodu nazywane jest polską 'Florencją'. Pałac na Dolnym Śląsku zachwyca turystów
Fot. istockphoto.com/ autor Wierzchu

Nie nietypowa rezydencja wybudowana na prośbę królewny Marianny Orańskiej jest jedną z najciekawszych atrakcji Dolnego Śląska. Zwraca na siebie uwagę nie tylko pasjonującą historią i pięknymi okolicami, ale również oryginalną architekturą, przywodzącą na myśl włoskie miasteczka.

Zobacz wideo Czy rząd zafunduje Warszawie międzywojenny Disneyland? Budowa Pałacu Saskiego

Dolny Śląsk - atrakcje turystyczne: Pałac w Kamieńcu Ząbkowickim ma niezwykle ciekawą historię

Na Dolnym Śląsku w Kamieńcu Ząbkowickim znajduje się nietypowy jak na te okolice pałac. Wybudowany w iście włoskim stylu na żądanie Marianny Orańskiej jest niezwykłą namiastką Florencji w naszym kraju. Niewielkie, górskie miasteczko królewna odziedziczyła w spadku po swojej matce, Luizie Pruskiej. Gdy w 1838 roku przybyła na te tereny, od razu postanowiła przejść do wybudowania na nich letniej rezydencji. Kobieta zainspirowała się stylem neogotyckim, charakterystycznym dla budownictwa w północnej części Italii. Zamek wznoszony był przez 33 lata, a sama Marianna dbała nie tylko o swoje tereny, ale również o mieszkańców. To właśnie podczas jej władania otwarto w okolicy dobrze prosperujące huty szkła, kamieniołomy, a nawet kopalnie rudy. Niestety, gdy w późniejszym czasie pałac przejął jej syn, Fryderyk Wilhelm Albercht, los nie chciał mu sprzyjać. Polska została napadnięta przez Armię Czerwona, a z przepięknej zabudowy nie zostało praktycznie nic. Dopiero w 1986 roku pracownik naukowy Akademii Rolniczej w Poznaniu, pan Włodzimierz Sobiech wydzierżawił rezydencję i chciał rozpocząć renowację ruiny. Niestety nie udało mu się przez wzgląd na brak sponsorów. Miejsce odżyło dopiero po jego śmierci.

Zamki na Dolnym Śląsku: Pałac Marianny Orańskiej możemy zwiedzać każdego dnia w tygodniu

Plany Włodzimierza Sobiecha legły w gruzach, choć nie poddawał się aż do momentu śmierci w 2010 roku. Robił wszystko by utrzymać budynek w jak najlepszej kondycji, przyjmując zainteresowanych turystów. Był swego rodzaju lokalnym bohaterem, który nie chciał, by zapomniano o tej prawdziwej perle Dolnego Śląska. W 2012 roku gmina odzyskała Pałac Marianny Orańskiej, a widząc zainteresowanie przyjezdnych, zdecydowano, by zainwestować w cały kompleks. Już dwa lata później otrzymano dofinansowanie z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego, a zameczek został w stu procentach odbudowany. Zdecydowanie warto go odwiedzić, będąc w pobliżu, zwłaszcza że wejście na teren możliwe jest każdego dnia w godzinach od 10 do 17. Ceny biletów zaczynają się już od 12 złotych, a kończą na 30.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Więcej o: