Dziennik elektroniczny przede wszystkim służy do rejestracji przebiegu nauczania. Jest też traktowany jako dodatkowa forma kontaktu z rodzicami. Od 2009 roku w szkołach można używać wyłącznie e-dziennika, który zastąpił papierową wersję. Chociaż od tamtej pory minęło 15 lat, temat tego typu rozwiązania powrócił z hukiem pod koniec tegorocznych wakacji.
Najpopularniejszymi dziennikami elektronicznymi są Librus i Vulcan. Niedawno operator tego drugiego poinformował, że od 1 listopada 2024 roku kończy się "bezpłatny, testowy dostęp do funkcjonalności rozszerzonych aplikacji eduVULCAN". Oznacza to, że od listopada korzystanie z niektórych funkcji eduVULCAN będzie wiązało się z uiszczeniem jednorazowej opłaty w wysokości 37,94 zł. Wiele rodziców błędnie zintepretowało ten komunikat i nastała panika. Ludzie myśleli, że kto nie zapłaci za dostęp do e-dziennika, ten nie będzie mógł w żaden sposób napisać dziecku usprawiedliwienia za nieobecność w szkole. Uspokajamy więc, że to nieprawda.
Przede wszystkim dostęp do wersji podstawowej eduVULCAN pozostanie bezpłatny. Po drugie z e-dziennika można korzystać w wersji przeglądarkowej, oraz w aplikacji na telefon. Ewentualne opłaty dotyczą tej drugiej opcji. W aplikacji będą dostępne trzy warianty: bezpłatna wersja podstawowa oraz dwie rozszerzone wersje płatne. W opcji podstawowej rodzic może sprawdzać oceny, nieobecności, uwagi oraz ogłoszenia.
W płatnym pakiecie można sprawdzać zadania domowe, otrzymywać powiadomienia i wystawiać e-usprawiedliwienia. - Rodzice i uczniowie mają bezpłatny, zdalny dostęp do wszystkich danych i funkcji w Dzienniku Vulcan poprzez przeglądarkę internetową na dowolnym urządzeniu z dostępem do internetu. Rodzice i uczniowie mają wgląd m.in. w oceny, frekwencję, uwagi czy plan lekcji. Mają także możliwość wymiany wiadomości z pracownikami szkoły i usprawiedliwienie nieobecności - wyjaśniła Marta Laburda-Tomczyk z Publiconu w odpowiedzi przesłanej TVN24. Jeśli masz ochotę, to zagłosuj w naszej sondzie, która znajduje się poniżej.