Hiszpania to kraj, który szczególnie upodobali sobie Polacy. Nic w tym dziwnego. Wybitna kuchnia, zapierająca dech w piersiach architektura, malownicze krajobrazy i piękne plaże - w bogactwie tego kraju nietrudno się zakochać. Choć zazwyczaj celem naszych podróży do Hiszpanii są największe miasta, takie jak Madryt, Barcelona, Sewilla, Malaga czy Walencja, to na uznanie zasługuje także wybrzeże, na którym nie brak luksusowych i okazałych kurortów. Jednak nie wszystkie hotele zachwycają. Jeden z gmachów od dwóch dekad straszy przejezdnych oraz mieszkańców tej okolicy. Co ciekawe, to pustostan, który zdaniem ekologów nigdy nie powinien powstać w tym miejscu.
Obiekt, o którym mowa, to tzw. hotel widmo wybudowany przy plaży El Algarrobico w regionie Almería w Hiszpanii. Pozwolenie na jego budowę wydano ponad 20 lat temu - w 2003 roku. W mgnieniu oko budowniczy wzięli się do pracy. Co sprawiło, że porzucono prace nad gmachem niemalże pod koniec budowy? Powodem nie były problemy finansowe. Ale od początku.
21-piętrowy hotel to prawdziwy olbrzym zbudowany z betonu, który miał oferować ponad 400 pokoi i zachęcać przejezdnych do odwiedzenia malowniczego regionu, Tak jednak się nie stało. Mimo imponujących wielkości inwestycja nie zachwyca, wręcz przeciwnie - straszy. Tynk odpada, ściany pożółkły, a całość wygląda, jakby miała niedługo runąć. Taki widok z pewnością nie zachęca do przechadzki po okolicy. Budynek nie został wykończony, ponieważ znajduje się na obszarze chronionego parku przyrody Cabo de Gata. Choć już w momencie ogłoszenia inwestycji Greenpeace starał się powstrzymać powstanie hotelu, działania nie przyniosły zamierzonych efektów. Z czasem zaprzestano jednak budowy obiektu. Dlaczego?
Oficjalnie prace wstrzymano w 2006 roku, natomiast w 2012 roku Sąd Najwyższy Andaluzji w Granadzie uznał powstanie gmachu za nielegalne, ponownie potwierdził to w 2016 roku. Prowadzący sprawę sędzia stwierdził, że na terenie plaży El Algarrobico, która jest jedną z ostatnich w rejonie Carboneras nietkniętych przez człowieka, nie powinien nigdy stanąć hotel. Mimo to budynek nadal stoi. Jak podaje serwis Travelbook, wniosek o jego zburzenie został w lipcu 2021 roku odrzucony przez Sąd Najwyższy Andaluzji w Granadzie. Wiąże się to z tym, że gmina Carboneras nadal nie anulowała pozwolenia na jego budowę. Rozbiórka będzie możliwa, dopiero gdy władze to zrobią, jednak nic nie wskazuje na to, aby miało do tego dojść. W 2023 roku rząd nie zgodził się z opinią, że hotel powstał nielegalnie. Jakie będą dalsze losy "hotelu widmo"? Tego jeszcze nie wiadomo.