Para z dziećmi zgubiła się w labiryncie z kukurydzy. Pomogła policja [WIDEO]

"Miało być wesoło, a wyszedł z tego koszmar".

Para z dwójką małych dzieci pomyślała, że chodzenie po dużym labiryncie na polu kukurydzy będzie niesamowitą frajdą. Z początku zapewne tak było, ale zaczęło się ściemniać, wyjście się nie pojawiało, a 3-tygodniowe maleństwo domagało się snu. Jedynym sposobem na ratunek było zadzwonienie na 911.

Policjant, który odebrał zgłoszenie, w pierwszej chwili mógł być zdziwiony, ale uspokoił kobietę i powiedział, że pomoc już jedzie. Funkcjonariuszowi w asyście psa znalezienie wystraszonej i wychłodzonej rodziny zajęło zaledwie kilka minut. Okazało się, że byli naprawdę bardzo blisko wyjścia.

Właściciel powiedział później, że wystarczyło, aby rodzina nasłuchiwała odgłosów przejeżdżających obok samochodów albo patrzyła na układ słupów wysokiego napięcia. Dodał również, że przejście labiryntu zajmuje zazwyczaj od 45 minut do godziny, a trafianie na ślepe zaułki jest największą atrakcją.

Widocznie nie dla wszystkich.

 

10 dań, które nie przeszłyby wam przez gardło. Paskudne! [ZDJĘCIA] >>>

Więcej o: