Zbigniew ''Moje koleżanki rozbierają się same'' Girzyński skontaktował się z radiem, by wytłumaczyć słuchaczom kulisy seksafery. Rozprawiał sobie ze swadą, aż tu nagle na korytarzu sejmowym pojawił się jego odwieczny wróg: poseł Fedorowicz z LPR - relacjonuje niezawodny blog Głos Rydzyka .
Wydarzenia potoczyły się błyskawicznie. Poseł Fedorowicz rzucił się na posła Girzyńskiego z wyraźnym zamiarem przechwycenia telefonu i powiedzenia kilku słów od siebie. - Czemu pan łże?! Wy łgarze, oszuści! Łgarze wy! Okłamujecie społeczeństwo i radio wam pomaga - krzyczał przedstawiciel LPR.
Girzyński kontra Fedorowicz - posłuchaj fragmentu audycji
Poseł Girzyński odparł atak, obronił słuchawkę i nie stracił cennego kontaktu ze słuchaczami. - Ja bardzo przepraszam, ale jeden z posłów LPR w tej chwili najwyraźniej nie jest w stanie nawet spokojnie pracować w parlamencie. To poseł Fedorowicz z Ligi Polskich Rodzin podbiegł i wyrywał słuchawkę - poskarżył się Girzyński.
Możemy się tylko cieszyć, że na razie nie dochodzi u nas do takich scen: