Więcej o tej strasznej historii przeczytacie na nieocenionym "Głosie Rydzyka"
A tu posłuchacie całej historii, opowiedzianej przez o. Rydzyka>>
A zaczęło się tak. O. Rydzyk leci Lufthansą do Buenos Aires. W samolocie siedzi obok europosłanki Urszuli Krupy, przy toalecie (to okaże się ważne w dalszej części opowieści ). Ksiądz i europosłanka spokojnie rozmawiają, kiedy nagle...
" Podeszła do mnie jakaś pani i zaczęła: Ach proszę ojca! To ojciec dyrektor Tadeusz Rydzyk! Ojej! Mój tatuś by nie uwierzył! Ojej, ojciec zupełnie inaczej wygląda, niż te media"
Ojciec Rydzyk od razu zaczyna coś podejrzewać. Nie takie sidła próbowano już na niego zastawiać!
"Coś to mi się wydało za słodkie. To przesłodzone. Tak!"
Ale rudowłosa nic nie przeczuwa. Nie wie, że jest o krok o dekonspiracji i brnie...
"Może byśmy sobie zdjęcie zrobili? Może później. I jechaliśmy sobie. Tam było więcej osób, akurat ja siedziałem przy pani doktor Urszuli Krupie. Tamta pani siedziała tuż obok mnie"
Szef Radia Maryja zaczyna działać
"Mówię: Pani doktor mnie ta osoba nie pasuje. Czy możemy zmienić się, żebym siedział troszeczkę dalej? Kto wie, czy nie ma mikrofonu gdzieś. Nawet rozmawiać nie można"
Działać zaczyna też rudowłosa agentka
"I zaraz przychodzi rozmawiać. Z notesikiem. Aha! - mówię i patrzę czy nie ma mikrofonu, ale nie widzę. Z jakiej gazety Pani jest. Kto panią wysłał?"
Ruda już wie, że została zdekonspirowana. Wie, że nie doceniła przeciwnika. Uznaje, że lepiej będzie powiedzieć prawdę
"Z TVN-u. To proszę odejść. I wtedy zaczęło się. Do tego stopnia, że przyszła obsługa samolotu. I dobrze. Bo by się bardzo źle skończyło. Źle!"
Ale to jeszcze nie koniec. Agentka TVN ma asy w rękawie. Chodzi o trzech panów, którzy siedzą przy toalecie, czytają gazety, udają, że pochodzą z Argentyny i nigdy w życiu nie słyszeli o Rydzyku. Za to o. Rydzyk słyszał o wszystkich podstępach, jakie stosują wrodzy agenci:
"A dwóch panów stoi, czy siedzi obok i udają, że czytają. I poprawia sobie co chwileczkę torebkę! Ma taką małą torebkę. I wchodzi do toalety i za chwileczkę wychodzi i znowuż poprawia! Ukryta kamera w tej torebce. A wiedziałem, że trzeci jest techniczny. Mieliśmy wszystkie dane, że oni już są"
Agenci TVN nie wiedzą, jak sprawnie działa kontrwywiad o. Rydzyka.
"Myśmy wiedzieli, mieliśmy nazwiska dwóch. A trzeciego... proszę bardzo. Trzeci techniczny! Ale zdobyłem nazwisko trzeciego. My też mamy swoje źródła"
O. Rydzyk znowu górą!