- Przez świat wielbicieli Leonarda da Vinci i teorii spiskowych przeszła kolejna burza. Tajemnicza grupę doniosła, że w dziełach Leonarda są ukryte przerażające obrazy, które można zobaczyć przykładając lustro w odpowiednim miejscu - pisze brytyjski "Daily Telegraph". Ta "tajemnicza grupa" to właśnie Światowa Fundacja Lustrzanego Odbicia Świętych Pism i Malowideł. Prawda, że trochę przesadzili z nazwą?
"Specjaliści" z "ŚFLOŚPiM" twierdzą, że Leonardo ukrywał dodatkowe treści w niemal wszystkich swoich pracach. W "Ostatniej Wieczerzy" znaleźli odwróconego Graala, w "Mona Lizie" potworną, tajemniczą twarz, a w "Maryi z dzieciątkiem i św. Anną" groźną twarz Boga:
Na stronie internetowej Fundacji można obejrzeć zdjęcia i objaśnienia, jak znaleziono tajemnicze obrazy. Można też kupić książki, w których specjaliści jeszcze dokładniej wszystko wyjaśniają. - Za naszą książkę kupioną w zwykłym sklepie zapłacisz 169 dolarów. Za zamówioną u nas: tylko 49 plus koszty wysyłki! - reklamuje "ŚFLOŚPiM". Czysty zysk.
I wiecie co? My też znaleźliśmy "tajemniczą postać"! W obrazie "Babie Lato" Chełmońskiego . Myślicie, że ktoś nam za to zapłaci?
A oto oryginał:
Tajemnicza sprawa...