Hartless utrzymuje, że środek antykoncepcyjny był ukryty pod liściem sałaty w kanapce Whooper. - Kupiłem ją na wynos w restauracji w Rutland i rozpakowałem dopiero w domu. Za trzecim kęsem poczułem, że coś jest nie tak - opowiada mężczyzna agencji AP. Szczegóły pomijamy.
Van Miguel skierował sprawę do sądu i zażądał odszkodowania. - Przez ten incydent cierpię na chroniczne bóle, mam koszmarne sny i napady lęku - twierdzi. Menedżer restauracji w Rutland na razie odmawia komentarza.
W USA tego typu historie zdarzają się dość często - pisze agencja AP. W zeszłym roku sąd skazał parę z Kalifornii na dziewięć lat więzienia. Pomysłowi oszuści podłożyli odcięty palec w daniu jednego z fastfoodów i zażądali odszkodowania. Prawnik Hartlessa zapewnia, że jego klient mówi prawdę. - Przeszedł testy z wykrywaczem kłamstw. Potwierdziły jego wersję - twierdzi.