Melina z restauracji sieci Luby`s starała się być miła i uprzejma dla Waltera "Bucka" Swordsa - weterana drugiej wojny światowej, który regularnie przychodził do lokalu. Uprzejma kelnerka zawsze upewniała się, czy jedzenie jest tak gorące, jak gość sobie życzy i cierpliwie znosiła jego humory .
Swords zmarł w lipcu w wieku 89 lat. Dopiero kilka dni przed Bożym Narodzeniem Melina Salazar dowiedziała się, że straszy pan zapisał jej w testamencie 50 000 dolarów i samochód marki Buick .
- Wciąż nie mogę w to uwierzyć - powiedziała kelnerka w wywiadzie dla telewizji KGBT-TV, wspominając, że zmarły "był raczej skąpy".