Używał GPS-a i wjechał na tory... prosto pod pociąg

Niektórzy naprawdę mają więcej szczęścia niż rozumu.   
Czy w Polsce byłoby to możliwe? (fot. AG)

fTechnik komputerowy uwierzył wskazaniom GPS-a i wjechał na tory kolejowe w Nowym Jorku, prosto pod nadjeżdżający pociąg. Kierowca skręcił w prawo - tak radził mu GPS - ale samochód utknął na torach. Mężczyzna zdążył jeszcze wyskoczyć, ale pociąg już nie zdążył wyhamować i uderzył w auto z prędkością prawie 100 km na godzinę.

W wyniku wypadku 500 pasażerów pociągu musiało przez dwie godziny czekać na innych transport. Zniszczonych zostało 100 metrów torów. Kilkanaście pociągów wypadło z rozkładu, inne miały nawet półtoragodzinne opóźnienia. W sumie błąd kierowcy i jego GPS-a dotknął bezpośrednio ponad 10 000 osób i kosztował setki tysięcy dolarów.

ZOBACZ: Jeszcze więcej samochodów W Deserze!

Więcej o: