Fan Jamesa Bonda skonstruował podwodny samochód

Powstał samochód, który z taką samą łatwością porusza się na lądzie, jak i w wodzie. Inspiracją dla wynalazku był biały Lotus Esprit, którym Roger Moore uciekł przed przeciwnikiem w filmie "Szpieg, który mnie kochał".  

Co się dzieje, jeśli miłośnik filmów o Jamesie Bondzie zostaje konstruktorem samochodowym? Wciela fikcyjne wynalazki w życie. Niezwykły pojazd został nazwany sQuba . Może nie tylko jeździć po lądzie bez kierowcy, sterowany jedynie przyciskiem z zewnątrz, ale unosi się również na wodzie, a nawet zanurza pod wodę na głębokość 10 m! Samochód jest dziełem 52-letniego Franka Rinderknechta , konstruktora współpracującego z szwajcarską firmą Esoro.

W przeciwieństwie do pojazdu Jamesa Bonda sQuba nie ma dachu . Pojazd unosi się na wodzie dzięki lekkiej konstrukcji i specjalnym komorom, wypełnionym pianką. Zanurza się pod wodę dopóki działają śruby napędzające. Po ich zatrzymaniu sam wypłynie na powierzchnię. - Jest praktycznie niezatapialny - zapewnia szwajcarski konstruktor.

Po zanurzeniu pasażerowie oddychają, korzystając ze zbiorników ze skompresowanym powietrzem . Z podobnych pojemników korzystają nurkowie. Pojazd może przebywać pod wodą dopóki nie wyczerpie się powietrze lub akumulator, czyli ok. dwóch godzin. Jak zapewnia Rinderknecht, poruszanie się samochodem pod wodą dostarcza niezapomnianych wrażeń. - To niezwykłe uczucie - twierdzi.

W przyszłym miesiącu sQuba będzie można podziwiać na wystawie samochodowej w Genewie . Wyprodukowanie prototypu kosztowało 1 mln euro. Niewiele osób stać na tak drogą przyjemność. Jednak nawet one nie będą mogły nacieszyć się podwodną jazdą. Szwajcarzy nie planują wprowadzi sQuba do produkcji . Model został stworzony specjalnie na potrzeby wystawy w Genewie.

Zobacz, jak pływa podwodny samochód!

Więcej o: